W gardle coś podrapuje... Ale trzymam się dzielnie i nie dam się... Może jakiś grzaniec wieczorem...
Ciepłe szare buty na jesień są... nowy ciepły sweter jest... Dobry humor może się znajdzie...
Waga wskazuje -2kg ... na dobry początek... :)
W pracy atmosfera jakaś taka... Koleżanka, która wróciła po macierzyńskim po drugim dziecku zostaje jeszcze tylko chwilkę... do końca miesiąca... W porozumieniu stron dziękują jej za współpracę... Nowa, która przyszła kiedyś tylko na zastępstwo "wygryzła" starą... W powietrzu unosi sie więc jakiś żal... echo niesprawiedliwości i wątła wiara, że wszystko dzieje się po coś...
Rano świat powoli budził się do życia przeganiając gęstą mgłę... Teraz rozgrzewa nas pięknym słońcem...
I niech grzeje jesiennie jak najdłużej...
Dużo słonka i nie dajmy się paskudnym infekcjom!
OdpowiedzUsuńGrzaniec :D
OdpowiedzUsuńNo pogoda nas rozpieszcza w te ostatnie dni września i oby jak najdłużej. U mnie też w szafie nowy sweterek fioletowy :)
OdpowiedzUsuńgrzeje i dziś :D więc szybkie sprzątanie i wybywamy :D
OdpowiedzUsuń