piątek, 21 września 2012

Bo zbliża się jesień...

... Nie ma co... Jesień zbliża się wielkimi krokami... Nic na to nie poradzę... Czuć ją w chłodzie o poranku... w coraz krótszych popołudniach... na zimnych siedzeniach i poręczach w tramwajach... I choć miło by może było  posiedzieć pod kocem z ciepłym kakao i dobrą książką, to jednak wychodzić z domu trzeba...

... Choć żółknące liście będą kusić swoimi kolorami... i pewnie pozbieramy je z Oliwką do wazonu...

... Zimno.... Niestety... I może nie najlepszy to czas na diety ale kiedy będzie najlepszy ? Dla lepszego samopoczucia własnego... i ogólnie... Zamierzam wytrwać ... Z niecierpliwością czekam na zamówioną książkę...

Pozdrawiam znad kubka gorącej czerwonej herbaty:)

11 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki za postanowienie, moja silna wola w tej kwestii jest bardzo słaba...

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki, żebyś wytrwała i będę brać przykład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty Kasiu to juz chyba nie musisz brać przykładu:) to raczej z Ciebie można:)

      Usuń
  3. Podstawa to chęci...trochę silnej woli ...:) dasz rade :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Hihi zawsze powtarzam sobie, że będę odchudzać się od wiosny ;)
    A jaką książkę zamówiłaś? Może kontrowersyjnego Dukana? Bo nie wiem, co mam myśleć o tej diecie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Ci powiem jak chcesz:(

      Usuń
    2. Nie nie Dukan:) Zamówiłam "Odżywianie według Kuchni Pieciu Przemian" Koleżanka poleciła. Zobaczę co to a po drodze mż i pa pa słodycze:)

      Usuń
  5. To Ty może lepiej do mnie nie zaglądaj, bo Ci w diecie nie pomogę niestety ;) Raczej będę kusić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciwenie, zaglądać będę i wole swą silna ćwiczyc zamierzam:) A Twoje smakołykki... no cóz mam dla kogo je przygotować:)

      Usuń
  6. Wytrwałości u mnie zawsze ta wytrwałość kończy się po tygodniu :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Dukana nie próbowałam. Stawiam na "dietę" rozsądku i żm lub żp ;)
    Co do Dukana mam wokół siebie dobre, ale i złe przypadki osób, któe się skusiły.
    Siostra po tej diecie wylądowała w szpitalu z kamieniami w woreczku. Nie wiadomo czy bezpośredni wpływ na ich aktywację miała zła dieta, ale porzuciła ją.

    OdpowiedzUsuń