... Udany słoneczny weekend za nami.
A dziś jakoś zupełnie pozbawiona energii jestem... Otumania mnie klimatyzacja... Bez niej źle, bo duszno, ale jak jest włączona to znowu dudni w uszach... I tak działa na zasadzie "pojawiam się i znikam"... Odliczam dni do końca pracy...
Po pracy energia się znajdzie... Gdzieś między huśtawką a zjeżdżalnią... No i beztroski czas z moim dzieckiem w piaskownicy... Babo, babo udaj się...:)
:D :D :D byle przekroczyć próg :D ja na razie ogarniam domowe pielesze i przez tę duchotę ziewam co chwilę... Nizioł też jakby nieswój, czyżby druga drzemka w ciągu dnia?
OdpowiedzUsuńchyba większość z nas już jest zmęczona tymi upałami.. dobrze że popołudnia dają ciut wytchnienia :) i my dziś szaleliśmy na placu.. z tatą :D
OdpowiedzUsuńBabko, babko udaj się, bo jak nie to Cię zjem :D
OdpowiedzUsuńHihi;)
Usuń