wtorek, 7 sierpnia 2012

I życzę sobie...


Niania też człowiek więc poszła na urlop... W zeszłą niedzielę przywieźliśmy więc babcię co by wnuczkę swą opieką otoczyła podczas naszej nieobecności... Dziecko szczęśliwe, babcia wniebowzięta i ogólnie wszyscy zadowoleni...

A ja ... ja lubię mieć Mamę w domu... Lubię nasze wspólne popołudniowe spacery i rozmowy do późna, nawet, kiedy potem rano dobudzić się nie mogę... I mogliśmy też z J. świętować naszą rocznicę ślubu, pójść do kina, wrócić późnym wieczorem...Odsapnąć trochę...
Czasami zazdroszczę mojemu bratu, który został w rodzinnym mieście... oczywiście w swoim mieszkaniu ze swoją własną rodziną ... ale tym sposobem Rodziców ma zawsze blisko...

Niestety wszystko co dobre szybko się kończy... I właśnie dziś Mama wraca do siebie... Choć Oliwka jak to słyszy to woła "Baba nie, baba nie...":) I znów będziemy tęsknić z nadzieją, że wkrótce znów się spotkamy i to szybko, bo długi weekend tuż tuż...

I życzę sobie też być taką Mamą...

2 komentarze:

  1. ja wczorajszy dzień spędziłam z mamą :) wprawdzie bardziej stęskniona była za wnuczkiem niż za mną, ale who cares ;) u nas rocznica osobno, ale któryś wrześniowy weekend będzie nasz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po kilku miesiącach mieszkania z dala od rodziny poczułam prawdziwą tęsknotę...wróciłam..mieszkam bliżej...50 km.Można jeździć często.Ale za daleko, żeby codziennie. Jednak bliżej niż 180.I też to zaczynam doceniać

    OdpowiedzUsuń