czwartek, 23 sierpnia 2012

I po co to komu ...

... Mówiąc o kimś bez tego kogoś ? Bardzo nieładnie...nie wypada... a już na pewno na stopie zawodowej nie powinno mieć miejsca... Bo jak to mówić, że ktoś konkretny powinien być w ciąży żeby ktoś inny nie był zwolniony.... Takie stawianie pod ścianą... Zrzucanie własnej odpowiedzialności na barki drugiej osoby... I kogo ostatecznie bedą dręczyć wyrzuty sumienia.... Cóż, są tacy, którzy nawet nie wiedzą co to takiego...

Dziecko biega, rośnie, ma apetyt, potrzebuje energii... Więc po co komu komenatrze w stylu "Ale Wam przytyła, już nawet podwójny podbródek ma..." ;/  A może dziecku też zrobi się przykro...?

I po co tak szufladkować.... Leży ktoś na ławce,  na ulicy to na pewno pijany... A może po prostu zasłabł...? Zaokrągliły się komuś kształty to już pytania w stylu "A może się kogoś spodziewamy?" ... Przybyło tu i tam ... To po co od razu doradzać, że Korytko w dół ? A może jest inna przyczyna... Co z tego, że na obiad sałata, wszystko lekkie, bez słodyczy.... A może wina leży po stronie tarczycy, która po ciąży ochyla sie raz w jedną raz w drugą stronę... ?

Ech i po co komu takie bezsensowne i nie do końca przemyślane ocenianie ...

3 komentarze:

  1. Świat tonie w stereotypach, ocenach, najczęściej pochopnych, krzywdzących.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nie wiem po co to komu, może niektórzy mają z tego jakąś radość? Ci co tak oceniają ;) Ja też dla wielu teraz nawet wyglądem odstraszam... Bo ciut inna niż większość, mały zezik to na pewno jestem jakaś nienormalna :]

    OdpowiedzUsuń
  3. "To po co od razu doradzać, że Korytko w dół ? A może jest inna przyczyna..." - a jeśli nie ma innej, jeśli jest niezdrowy tryb życia, objadanie się, brak ruchu... to co z tego? Co to zmienia? To NIKOGO nie powinno zajmować, nikogo nie powinno obchodzić, nikt nie ma prawa się wtrącać, komentować, doradzać... Można komuś takimi"radami" złamać życie. Więc lepiej zając się swoimi sprawami!Wrr... :/

    OdpowiedzUsuń