piątek, 5 października 2012

Kolory Nadziei

..." Każdy kogo spotykamy w naszym życiu znalazł sie w nim z jakiegoś powodu... I teraz sztuką jest, żeby odnaleźć i zrozumieć ten powód..."
Takimi oto słowami  pan zaprosił na widowisko "Kolory nadziei", które odbyło się wczoraj w sali kongresowej i na którym zresztą miałam przyjemność być. Spektakl muzyczno-taneczno-artystyczny sam w sobie bardzo mi się podobał, choć czasami miałam wrażenie, że po drodze zgubiono gdzieś główny wątek... Ale może to tylko mnie akurat coś umnkęło...

"(...) celem spektaklu jest uświadomienie ludziom, że nigdy nie wolno się poddawać oraz pokazanie jak żyć lepiej i być szczęśliwym"

Mnie osobiście pierwsze słowa z zapowiedzi skłoniły do refleksji na temat moich relacji z innymi ludźmi... Czy wystarczająco dbam o tych, którzy są dla mnie ważni... Jak często kontakty, spotkania... Czy nie za rzadko... Czy daję z siebie wystarczająco dużo...

... Chyba czas zrobić sobie rachunek sumienia i nadrobić ewentualne zaległości towarzyskie....

A Wam życzę miłego weekendu :)

4 komentarze:

  1. szczególnie brakuje mi znajomych, kiedy męża nie ma i nie mam nawet z kim napić się kawy... i niby można by się odezwać, zadzwonić czy napisać, ale po pewnym czasie mam już dość.. bycia ciągłą inicjatorką.. skoro komuś nie zależy, to najwyraźniej i mnie nie powinno zależeć.. może czas zawrzeć nowe znajomości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I mnie cytowane słowa dały do myślenia. Ciekawe jak wygląda sala kongresowa na żywo, widziałam ją jedynie w TV i robiła spore wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pamiętajmy, że w miłości i przyjaźni muszą dać z siebie dwie strony, a nie tylko jedna :(

    OdpowiedzUsuń
  4. warto przemyśleć... na szczęście teraz czeka nas cała masa odwiedzin znajomych :D

    OdpowiedzUsuń